Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Zmiany w egzaminie na prawo jazdy

Newsy - 11 października 2012

Nowy rok zbliża się wielkimi krokami, a zaraz za nim drepczą spore zmiany w przeprowadzaniu egzaminów na prawo jazdy. 19 stycznia 2013 wejdą w życie przepisy, które określają nowe zasady zdobywania uprawnień do kierowania pojazdami.

Każdy, kto do tej pory zwlekał z zapisaniem się na kurs, po nowym roku może tego żałować. Nowy egzamin będzie trudniejszy, lecz zadania do wykonania będą bardziej zbliżone do rzeczywistości niż obecne.

Zmiany dotyczą części teoretycznej egzaminu. Do tej pory trzeba było odpowiedzieć na 18 pytań w ciągu 25 min. Pula zadań nie była duża, mieściła się w książeczce wielkości zeszytu, i niejednokrotnie kandydaci na kierowców uczyli się poprawnych odpowiedzi na pamięć. Teraz nie będzie to możliwe. Znacznie zwiększono ilość zagadnień i tylko część z nich zostanie podana do publicznej wiadomości przed egzaminem.

Test składać się będzie z dwudziestu pytań z wiedzy podstawowej i dwunastu z wiedzy specjalistycznej. Zostanie ożywiony dzięki filmikom przedstawiającym rzeczywiste sytuacje drogowe. Czas na odpowiedź będzie ograniczony i nie będzie można wrócić do już raz udzielonej odpowiedzi. Wszystko po to, aby zadania jak najbardziej przypominały okoliczności, z którymi kierowca spotyka się na drodze. Na prawidłową reakcję jest przecież tylko kilka sekund i nie można cofnąć czasu, by naprawić popełniony błąd…

Oprócz powyższych zmian, adeptki sztuki kierowania czeka jeszcze nowy system oceniania egzaminów. Pytania będą miały wartość, którą wyznaczy stopień trudności oraz poziom ważności dla bezpieczeństwa drogowego. Będzie można zdobyć za nie jeden, dwa lub trzy punkty. Pozytywny wynik egzaminu osiągnie się po zdobyciu 68 punktów na 74 możliwych do zdobycia, w niezmienionym czasie 25 minut.

Nowy egzamin zapowiada się dość przerażająco, wierzymy jednak, że te z Was, które jeszcze nie przystąpiły do niego, dadzą sobie radę.

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz