Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Szóstka na szóstkę

Testy i prezentacje - 17 listopada 2010

Kiedy ostatnio wiozłam córkę do szkoły Golfem VI w pewnym momencie "młoda" zakomunikowała:
– Mamo, ale faceci oglądają się za nami.
– Patrzą na mnie? – zapytałam rzeczowo.
– Przykro mi, ale nie siedzisz, ani na masce, ani na klapie -usłyszałam.
Zostawiłam dziecko na boisku i postanowiłam sama sprawdzić co takiego jest w tym aucie.

Po godzinie pojawił się poważny problem …
Do tej pory byłam święcie przekonana, że jeśli kiedykolwiek będę zmieniała swój dotychczasowy samochód na nowy, to kupię Toyotę Yaris. Teraz nie jest to już takie oczywiste.

Testowany egzemplarz Volkswagena Golfa z silnikiem o pojemności 2,0 i mocy 140 KM zaczarował mnie swoim zachowaniem na drodze. Gdybym miała oceniać go skalą szkolnych stopni, dostałby same szóstki. I tylko przy kilku widniałby niewielki minus.

Produkowany od dwóch lat volkswagen golf VI zachowuje się bezpiecznie w każdych warunkach. Zarówno przy dużych prędkościach, jak i na zakopiańskich serpentynach. Jest stabilny, wyważony, nie przechyla się na zakrętach. Co ciekawe, pomimo raczej sztywnego zawieszenia, nie czułam dyskomfortu przy pokonywaniu nierówności, czy na dziurach. Mile zaskakuje też precyzyjny układ kierowniczy z elektrohydraulicznym wspomaganiem, zależnym od prędkości jazdy. Przy niewielkich szybkościach kierownica obraca się lekko, natomiast wraz ze wzrostem tempa jazdy utwardza się, a samochód staje się posłuszny jak dziecko wychowywane przez zakonnice. Promień skrętu pozwala spokojnie zawrócić na skrzyżowaniu.

Także dieslowski silnik testowanej „szóstki” mający pojemność 2 litrów i moc 140 KM. może służyć za wzór godny naśladowania. Jest cichy i dynamiczny. W dodatku udowadnia, że można pogodzić dynamiczną jazdę z niewielkim zużyciem paliwa.

Podczas podróży z prędkością 130 km/h moje auto pochłaniało 6,5 l/100 km. To doskonały rezultat. Wynik średniego spalania w zakorkowanej stolicy to – 8,2 l. Jeśli nie ograniczają nas mocno fundusze warto kupić auto z 6- biegową, zautomatyzowaną skrzynią DSG (Direct Shift Gearbox, dopłata 7 700 zł). Taka pracowała w testowanym egzemplarzu.

Komfort jazdy z takim automatem jest niesamowity. Sześciostopniowy mechanizm o dwóch sprzęgłach błyskawicznie bez najmniejszych szarpnięć żongluje przełożeniami i ma świetny tryb ręczny. Dwa sprzęgła sprawiają, że np. jadąc na trzecim biegu już przygotowana jest „czwórka” i „dwójka”. Paniom, które mają kłopoty z poruszaniem się na wstecznym biegu od razu radzę założyć czujniki parkowania. Widoczność do tyłu nie jest najmocniejszą stroną szóstej generacji golfa.

Czas na ocenę kabiny. Żaden z pasażerów tego samochodu na pewno nie będzie narzekał na brak miejsca i hałas. Volkswagen zresztą na lewo i prawo chwali się, że to jeden z najprzestronniejszych i najcichszych kompaktów na rynku. Mocną stroną szóstej generacji golfa jest także jakość materiałów pretendujących do wyżej półki. Na desce rozdzielczej przeniesionej z klasę wyższego Passata CC zobaczymy czytelne zegary i komputer pokładowy oraz różne rodzaje tworzyw, przyjemne w dotyku plastiki i ciekawe faktury.

Uwagę zwracają też miękkie i wygodne fotele, przywodzące na myśl objęcia ukochanego mężczyzny. Ale nie tylko z tego powodu od razu przypadły mi do gustu. Kocham oparcia regulowane dźwignią, a nie pokrętłem, jak w większości niby „kobiecych samochodów”. Rzut oka do tyłu. Pasażerowie w drugim rzędzie siedzą nieco wyżej. To zapewnia dobrą widoczność, zapewnia poczucie, że mamy dookoła siebie znacznie więcej miejsca, a kierującej mamie daje wygodniejszy dostęp do dziecka zapiętego w foteliku na środku kanapy.

Ekipa pracująca nad wnętrzem najnowszego z golfów zasługuje na szóstkę także za multum schowków i półek. Bardzo ucieszył mnie całkiem spory schowek przed fotelem pasażera. Bez problemu zmieściłam w nim średniej wielkości torebkę i reklamówkę z całodziennym prowiantem do pracy. Niestety zachwyty skończyły się kiedy sięgnęłam do kieszeni w drzwiach. Nawet ze schowaniem lakieru do włosów będzie kłopot. Tym bardziej nie radzę wrzucać tu spinek do włosów czy pierścionków. Jeśli przesuną się do tyłu trzeba będzie prosić kilkulatka o ich wyjęcie.

Szkoda też, że pod siedzeniem nie zmieści się pudełko z zapasowymi szpilkami. Za to genialnym pomysłem, jest oparcie kanapy dzielone na trzy części, z możliwością opuszczania każdej z nich osobno i wszystkich razem. Miłośniczki białego szaleństwa będą zachwycone, gdy po złożeniu środkowej części można będzie przewieźć w kabinie narty. Sprawdziłam też, że w bagażniku golfa bez problemu zmieszczą się tygodniowe zakupy, dziecięcy wózek, czy bagaże na weekendowy biwak. W dodatku projektanci tej części nadwozia pomyśleli nawet o takich szczegółach jak kieszenie na drobne przedmioty czy gniazdo do podłączenia latarki albo odkurzacza.

Już w najtańszej odmianie szóstego wcielenia Golfa – Trendline za
52 440 zł zobaczymy m.in. komplet poduszek powietrznych (kierowcy, pasażera, boczne, kurtyny, chroniąca kolana kierowcy), systemy ABS z EBV, ASR, MSR, centralny zamek, komputer pokładowy, elektrycznie sterowane szyby przednie oraz lusterka (również podgrzewane).

Podsumowując z tego samochodu najbardziej zadowolone będą kobiety, dla których własny samochód wcale nie musi kusić odlotowym wyglądem, ale ma być bezpieczny, dynamiczny, niedrogi w utrzymaniu i zapewniać sporo miejsca dla pasażerów i bagaży.

Komentarze (1)

moje caceńko :)

Nic dodać nic ująć, chociaż na żywo lepiej się prezentuje, i wnętrze jest naprawdę śliczne.

12 grudnia 2011 08:48

Dodaj komentarz