Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Pytania na biegu – Urszula Dębska

Pytania na biegu - 13 września 2011

"Jak mam jakiś problem to chętnie wsiadam do auta i po prostu jeżdżę"
Aż osiem biegów mogą mieć współczesne samochody. Tyle samo zdań może wystarczyć, by "rozszyfrować" kobietę za kółkiem.

Urszula Dębska – aktorka, znana głównie ze świetnej roli Sabiny Weksler w serialu Pierwsza miłość. Wystąpiła również na planie seriali Plebania, Na dobre i na złe, As czy Kryminalni. Jeździ Fordem Focusem, sedan 1.6
Prawo jazdy ma od ponad 2 lat. Zdobyła je za drugim podejściem.

Gdyby tak mój samochód mógł przemawiać w Wigilię 🙂

Samochód to dla mnie…
….. to co lubię najbardziej. Nie wyobrażam sobie życia bez samochodu. Nie tylko ze względu na ułatwienie w codziennych sprawach, ale również dlatego, że od momentu zrobienia prawa jazdy samochody i sporty motoryzacyjne szybko stały się moim hobby. Choć zanim zrobiłam prawo jazdy i zrozumiałam, że kocham jeździć, musiało minąć trochę czasu.

Kurs na prawo jazdy zaczęłam robić zaraz przed 18-tymi urodzinami bo tak bardzo nie mogłam się doczekać aż będę mogła prowadzić samochód. Egzamin miałam jeszcze przed osiemnastką i podczas pierwszego egzaminu miałam wypadek. Winnym był kierowca innego pojazdu. Pocieszającym więc było to, że w ramach rekompensaty kolejny egzamin mam za darmo. Niestety ten egzamin musiał być zdyskwalifikowany. Egzaminator po całym zdarzeniu powiedział mi tylko: „Raczej by pani zdała, ale niestety takie są zasady”. Czas na kolejny egzamin znalazłam dopiero po prawie 4 latach. Mimo że nie zdążyłam wykupić żadnych doszkalających lekcji stawiłam się na egzaminie i bez problemu go zdałam. Plułam sobie tylko w brodę czemu tak późno.

Jazda bez ryzyka…
… jeśli podejmujemy ryzyko za kierownicą pojazdu, często jego ofiarą może stać się ludzkie życie. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie lubię szybko jeździć, ale potrzebę adrenaliny mogę zaspokoić na rajdach amatorskich, bądź na torze przystosowanym do takiej jazdy.

Uważam natomiast, że nie stać mnie na ryzyko w samochodzie. Oczywiste jest, że w ekstremalnych sytuacjach czasem musimy podejmować ryzyko by mieć szanse wyprowadzić samochód z niebezpieczeństwa, dlatego w tym przypadku mogę polecić wszystkim kursy bezpiecznej jazdy. Sama taki kurs przeszłam i uważam że jest to świetny trening, wpaja nam pewne nawyki, koryguje błędy i pomaga podejmować decyzje.

O czym najczęściej myślisz, gdy prowadzisz?
Szczerze mówiąc, nigdy tego nie kontroluję, ale na pewno staram się nie myśleć o jakiś problemach czy o niebieskich migdałach, by nie być za bardzo rozkojarzoną. Choć przyznaję, że często jak mam jakiś problem to chętnie wsiadam do auta i po prostu jeżdżę po mieście, ale to może właśnie dlatego ze wtedy nie myślę o problemach tylko cieszę się jazdą.

Jaka jest Twoja wizja idealnego policjanta drogowego?
– Idealny to taki co rzetelnie wykonuje swoją pracę.

Dokąd i czym chciałabyś pojechać w podróż marzeń?
Powiedzmy ze nie będę teraz zwracać uwagi na komfort podróży, ale Europa zachodnia przez Francję, Hiszpanię i Portugalię McLarenem MP4-12C. To bardzo abstrakcyjne marzenie 🙂

Co robisz, gdy podczas jazdy przebijesz oponę?
Chcecie bym opowiadała krok po kroku co trzeba zrobić 😉 Wymieniam. Niestety zdarzyło mi się to dokładnie tydzień po odebraniu prawa jazdy i pierwsza myślą było: telefon do ojca, ale uznałam, że sama też sobie poradzę.

Podróż, którą zapamiętam do końca życia.
To podróż nad morze. Dokładnie mijało 3 tygodnie od odebrania prawa jazdy gdy spytałam ojca czy pożyczy mi samochód. Spojrzał i zapytał gdzie chcę jechać, mając na myśli kino, znajomych. Powiedziałam, że nad morze. Więc zapytał z kim, powiedziałam ze sama. Usłyszałam: „Ok, to Ci pożyczę”. Zrobiłam dwutygodniową wycieczkę przez Trójmiasto , Hel, Kołobrzeg, Ustronie Morskie, znów Trójmiasto jeszcze Łeba i znów Hel. Przejechałam prawie dwa tysiące km. Wszyscy oceniali ojca ze to nierozważne i ryzykowne, ale ja dziś mogę powiedzieć że była to dla mnie wspaniała przygoda i najlepsza szkoła jeśli chodzi o prowadzenie samochodu. Ponieważ jechałam sama byłam bardzo skoncentrowana na tym co robię a po 2 tygodniach czułam się już zupełnie inaczej za kierownicą auta, które po prostu zaczęłam lepiej czuć i rozumieć.

Seks w samochodzie?
– Ale w cabrio!

Moja wizja idealnego kobiecego auta.
Miałam okazję testować parę marek samochodów i modele, które proponują właśnie dla kobiet. Każda kobieta ma inne potrzeby jeśli chodzi o samochód. Są panie, które lubią małe auta i tu sprawdza się np. Fiat 500, Audi A1, Volkswagen Polo. Innym potrzebny jest duży rodzinny samochód z dużym bagażnikiem jak Passat w kombi czy z większych Toyota Rav 4. A ja kocham samochody sportowe i moim marzeniem mógłby być Fiat Grande Punto Abarth, Audi S3 a z wyższej półki marzeniem jest Ford Mustang Shelby GT 500.

Motocykl to dla mnie…
…niedługo zaczynam kurs na prawo jazdy na motocykl i nie mogę się już doczekać. Kolejne marzenie będzie spełnione.

Ostatni mandat…
…Nie miałam. Panowie policjanci nie wiem czemu lubią ze mną rozmawiać i każą mi grzecznie już jeździć.

Moja największa gafa za kierownicą...
… Zaparkowałam pod bankiem i sholowali mi auto. W dniu odebrania z urzędu prawa jazdy 😉 Panowie ze straży miejskiej mieli ze mnie ubaw.

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz