Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Pytania na biegu – Monika Jaruzelska

Pytania na biegu - 22 lutego 2011

" – Kiedy zatrzymuje mnie policja…
…bardzo przepraszam. "
Aż osiem biegów mogą mieć współczesne samochody. Tyle samo zdań może wystarczyć, by "rozszyfrować" kobietę za kierownicą.

Monika Jaruzelska, stylistka
Prawo jazdy ma od 25 lat. Zdobyła je za pierwszym podejściem.
Jeździ Land Roverem Freelanderem 2 z silnikiem o pojemności 2-litry

= Moja wizja idealnego samochodu…
…dla mnie idealny samochód, to przede wszystkim samochód terenowy.
Wiąże się to z kilkoma aspektami. Po pierwsze mam sentyment do wojskowych samochodów. Pamiętam z dzieciństwa „gaziki”, którymi jeździłam Moją pasją jest jeżdżenie po lesie i wyjazdy na wieś czyli terenowe auto jest konieczne w takich warunkach. Trzeci powód dla którego lubię terenowe samochody to to, że mam 160 cm wzrostu i takim aucie lepiej widzę i czuję się pewniej.

– Trzy słowa, które najlepiej opisują czym jest dla Pani samochód?
– W trzech słowach tego nie określę. Lubię prowadzić samochód. Daje mi to poczucie kontroli nad światem, dodaje pewności siebie. To miejsce, w którym jestem najczęściej sama, gdzie mogę rozładowywać emocje. W samochodzie łatwiej się klnie.

– Czego ma Pani w samochodzie za dużo?
– Wszystkiego. Za dużo płyt, gazet. Wiele rzeczy biorę do auta, a potem to zostają na bardzo długo.

– Jak Pani dba o swój samochód?
– Chyba dbam za mało, porównując z moimi koleżankami, które mają nieskazitelny porządek.

– Trzy rzeczy bez których nie rusza Pani w drogę?
– Paliwo, komórka, dowód rejestracyjny, chociaż zdarza mi się go zapominać.

– Kiedy zatrzymuje mnie policja…
…bardzo przepraszam. Na szczęście rzadko zatrzymuje mnie policja.

– Mój największy grzech za „kółkiem”
– Zablokowałam inny samochód na kilka godzin. Jego właściciel czekał. Nie wezwał straży miejskiej.

– Kiedy przebijam oponę to…
– Na szczęście jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło, ale zawołałabym pomoc drogową.

Komentarze (1)

~loks

ta miłośc do Gazików to chyba po tatusiu jej została.

Jak wprowadził stan wojenny to troche tego po mieście jeżdziło. Ciekawe czy czołgami też lubi jeździć.

1 lipca 2011 09:17

Dodaj komentarz