Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Premiera G70 oraz Swift Range Extender w Genewie

Newsy - 7 lutego 2012

Suzuki już na zbliżającym się salonie samochodowym w Genewie zaprezentuje swoje dwa nowe modele. Jednym z nich będzie niezwykle ciekawy model G70. Oczywiście auto może się nie podobać, jednak jego wygląd z pewnością należy zaliczyć do ciekawych.

G70 to zdaniem Suzuki całkowicie nowa wizja auta kompaktowego, charakteryzującego się zmniejszonym ciężarem i aerodynamiką dopracowaną w każdym szczególe. Autko waży zaledwie 730 kg, a opór powietrza jest o 10% niższy w porównaniu do obecnych modeli Suzuki z tego segmentu.

Tak dobre parametry są efektem ogromnego zaangażowania projektantów Suzuki w zmniejszenie ciężaru auta oraz podniesienie jego walorów aerodynamicznych. Zdaniem japońskich konstruktorów, emisja CO2 wynosi zaledwie 70 g/km w przypadku silnika benzynowego.

Kolejną nowością będzie model Swift Range Extender. Będzie to kompaktowy samochód z napędem elektrycznym i generatorem ładującym napędzanym przez silnik spalinowy. Nowy Swift stworzony został na bazie obecnego modelu. Swift Range Extender może pokonać do 30 km, korzystając wyłącznie z napędu elektrycznego i w pełni naładowanego akumulatora.

Zasięg pojazdu można zwiększyć, wykorzystując ładowanie akumulatora poprzez generator napędzany silnikiem spalinowym. W porównaniu do innych samochodów elektrycznych, które są zasilane wyłącznie z baterii, Swift Range Extender ma mniejszy akumulator litowo-jonowy, który szybciej się ładuje, mniej waży, wymaga mniej prądu i jest tańszy w eksploatacji.

Obie propozycje są ciekawe, ze szczególnym naciskiem na model G70. Nie da się ukryć, że model jest bardzo dziwny i jak dotąd niespotykany. Ciężko porównać autko do innego modelu. Czy zyska popularność? Czy trafi do produkcji w takiej właśnie wersji? Przekonamy się już niedługo.

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz