Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

"Ostra" Fabia na zakupy

Testy i prezentacje - 29 września 2011

Mężczyźni, którzy mieli okazję jeździć Skodą Fabią RS mówią o niej
tak: spodoba się amatorom ostrej jazdy, pozwala się ścigać, nieźle podnosi adrenalinę, można nią popisywać się przed dziewczynami. Ale z jakiego powodu miałaby kupić ją kobieta? A choćby do polowania na wyprzedaże

Dzięki tej wersji Fabii podróż z Warszawy do najtańszego w Europie centrum Outletowego w pobliżu Berlina zajęła mi niespełna pięć godzin. Trasę ze stolicy do łódzkiej Manufaktury, gdzie za bezcen wyprzedawano odzież sportową pokonałam w dwie i pół godziny. Mała, mocna Skoda jest w stanie zadowolić również dziewczyny lubiące ostrą jazdę, kobiety spragnione adrenaliny i panie, które przede wszystkim lubią czuć się pewnie za kierownicą. Za sprawą dużej mocy i niewielkim wymiarom usportowiona wersja Fabii może okazać się wygodniejsza podczas jazdy po mieście niż większe samochody z jednostkami napędowymi o podobnych parametrach. Przy okazji chylę czoła, za czujniki parkowania w każdym egzemplarzu wersji RS.

Superoszczędny silnik

Fabia RS jest oferowana tylko z turbodoładowanym silnikiem benzynowym 1,4 TSI o mocy 180 KM. Jak podaje producent, aby rozpędzić tę wersję Skody do pierwszej setki potrzeba 7,3 sekundy, a maksymalna prędkość to 224 km/h. Wygląda więc na to, że można nią trochę zaszaleć.

Znawczyniom podchodzącym bardzo poważnie do kwestii osiągów od razu mówię, że ta czterocylindrowa jednostka osiąga maksymalny moment obrotowy 250 Nm w zakresie od 2000-4500 obrotów. od razu ostrzegam, że tuż po włączeniu stacyjki do naszych uszu może dobiegać trochę dziwny dźwięk, ale na szczęście silnik RS-ki szybko ustabilizowuje swoją pracę. Podczas mojej wycieczki po niemieckich drogach miałam okazję sprawdzić również, że przy średniej prędkości 150km/h usportowiona Skoda potrzebowała 8,5 l benzyny na każde pokonane 100 km. To bardzo dobry wynik jak na silnik współpracujący z automatyczną skrzynią.

W tej odmianie modelu montowana jest zawsze, 7-biegowa, dwusprzęgłowa przekładnia DSG. Panie, które nie gustują w automatycznych skrzyniach uspokajam, że w tym samochodzie można zmieniać biegi również za pomocą łopatek zamontowanych przy kierownicy. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku większości kobiet będzie ona służyła raczej do zabawy. Ten element samochodu najbardziej bowiem przydaje się podczas wyścigów na poważnych torach. A ile z nas ma szansę tam gościć? I to prywatnym samochodem.

Zadziwiające zawieszenie

Podróż po niemieckiej autostradzie, pozwoliła mi również sprawdzić zachowania „ostrej” Fabii w ekstremalnych warunkach. Wypadła bardzo dobrze. Komfort prowadzenia zapewnia twarde zawieszenie obniżone o 15 mm. Nawet slalom przy prędkości 160 km/h, ani na moment nie wytrącał małej „RS-ki” z równowagi. W ciasnych zakrętach prowadziła się niemal jak bolid. Pewności siebie dodawała mi świadomość, że w czasie moich drogowych szaleństw wspiera mnie system XDS, który na zakrętach pomaga zachować tor jazdy. Przyhamowuje on na zakręcie zewnętrzne przednie koło, dzięki czemu samochód prowadzi się tak, jakby miał napęd na cztery koła.

Nie radzę jednak wybierać się testowaną przeze mnie Fabią tam gdzie drogi przypominają ser szwajcarski. Po pierwsze wszelkie wyrwy w jezdniach czy spowalniacze na osiedlowych ulicach mocno dadzą się nam we znaki. Po drugie wjechanie nawet w niewielką dziurę może skończyć się rozerwaniem opony i uszkodzeniem felgi. W usportowionej skodzie montowane są bowiem tzw. opony niskoprofilowe, które są zbyt delikatne jak na polskie drogi.Na szczęście, gdy trzeba nagle zatrzymać auto na widok wyrwy Fabia nie zawodzi w żadnej sytuacji. Bez względu na prędkość auto niemal natychmiast staje w miejscu.

Wygodne wnętrze

Pomimo sportowych aspiracji Fabia RS to też, cały czas, praktyczny i uniwersalny samochód. Ma wszystko, co niezbędne do jazdy miejskiej czy rodzinnych wycieczek na łono natury. W jej kabinie miejsca wystarczy dla czterech dorosłych osób, a bagażnik ma prawie 300 litrów. Mnie, w czasie zakupowych wojaży, udało się zapakować do kufra kilka toreb z ciuchami i dziesięć pudełek butów. Jak na, po części, wciąż miejskie auto przystało kabina Fabii jest dobrze przygotowana również na przewóz akcesoriów mniejszego kalibru, takich jak pomadki, buty na zmianę, zabawki dla dzieci, puszki z napojami.

Dwa zamykane pojemniki przed pasażerem, w tym jeden klimatyzowany i szerokie kieszenie we wszystkich drzwiach, – to dopiero preludium. Kabina tej wersji modelu kryje w sobie też praktyczny podłokietnik ze schowkiem, kilka szufladek – w tym pod przednimi fotelami i skrytkę na okulary i uchwyt na bilety parkingowe.
Z pewnością każdej właścicielce tej Skody przypadnie do gustu czytelna deska rozdzielcza ze sportową stylistyką czy trójramienna kierownica pokryta skórą. Fanki sportowych aut będą uśmiechać się na widok znaczka RS na kierownicy i na fotelach. Na pewno spodobają się im również aluminiowe nakładki na progach i na pedałach.

Mniej jednak najbardziej przypadły mi do gustu sportowe, kubełkowe fotele. Szeroki zakres ich regulacji umożliwia znalezienie wygodnej pozycji, zarówno nastolatce jak i pani na porządnej diecie odchudzającej. Ręczę, że nie dadzą się kręgosłupowi we znaki, nawet w przypadku całodziennych podróży. Co więcej, nie tylko bardzo wygodnie się w nich podróżuje, ale również… śpi. To bardzo ważna zaleta, z punktu widzenia pań, dla których kilkunastominutowa drzemka jest jedynym sposobem na pokonanie zmęczenia podczas nużących, nocnych podróży. W walce ze znużeniem może wspierać kierowcę radio z odtwarzaczem plików CD, MP3, złączem AUX IN i sześcioma głośnikami.

Wszystko pięknie, ale na przyszłość dobrze radzę projektantom postarać się o mniej ponure wnętrze, lepsze plastiki i ciekawszą tapicerkę. Teraz, jak na kobiecy gust jest tu zbyt smutno i szaro. Może warto wziąć przykład z projektantów nadwozia?

Niebanalne nadwozie

Na pierwszy rzut oka usportowiona mała Fabia niezbyt różni się od innych wersji najmniejszej ze Skód, ale kiedy spojrzymy na nią uważniej uznamy, że prezentuje się wyjątkowo stylowo. Inny kolor dachu i czarne przednie słupki a także chromowane elementy wykończeniowe, zrobiły swoje. Nadwozie wydaje się bardziej eleganckie i wykonane z polotem. Sama, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam białą RS- kę z czarnym dachem pomyliłam ją z designerskim Citroenem DS3.

Gdy podeszłam bliżej od razu mój wzrok przykuł „sportowy” przedni zderzak z nową osłoną chłodnicy, ozdobioną emblematem „RS”, który znajduje się również na pokrywie bagażnika oraz podwójna chromowana rura wydechowa i czerwone zaciski na hamulcach. Teraz, bardzo chciałabym wierzyć, że to nie z powodu tych kilku wyróżników, ale dla mojej urody tak wielu facetów odwracało głowę w moją stronę, w czasie gdy testowałam nową Fabię RS. Pocieszam się faktem, że za takie auto trzeba zapłacić aż około 73 tys. zł. Na szczęście dla nas kobiet, nie wszystkich panów na to stać.

Komentarze (2)

darek

idealny samochód dla emeryta a nie do popisywania się przed dziewczynami – takie moje zdanie mogą tam stawić z 500 koni ale i tak bedzie to zamulona skoda dla dziadków ktorych prędkość ponad 40km/h przeraża…

9 sierpnia 2012 21:52

Alaaka

wyglada spoko ale jakos wole swoja biala yariske ;D

28 grudnia 2014 16:26

Dodaj komentarz