Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Odpalanie auta w zimie

Eksploatacja auta - 1 lutego 2012

Zima to czas, w którym pojawia się więcej problemów z autem. Szczególnie uciążliwe mogą być poranki, gdy pomimo naszych usilnych prób, auto odmawia posłuszeństwa przy uruchomieniu. Jak się przed tym zabezpieczyć? Co zrobić, aby nie prosić sąsiada o pomoc przy pchaniu samochodu?

Dlaczego pojawiają się problemy

Wraz ze spadkiem temperatur, silniki są bardziej wychłodzone i zwiększa się czas potrzebny od chwili uruchomienia silnika do ruszenia. Rosnąca gęstość oleju silnikowego sprawia, że do jego uruchomienia potrzebna jest coraz większa moc. Pojawiają się problemy z akumulatorami, które w dużej mierze odpowiadają za jakość rozruchu. Specjaliści twierdzą również, że przyczyną większości problemów z odpaleniem auta jest tankowanie paliwa złej jakości.

Akumulator

Wiele zależy od stanu posiadanego akumulatora, który jest jednym z głównych źródeł prądu w aucie. Niekorzystne zmiany zachodzące w elektrolicie powodują spadek jego pojemności rozruchowej oraz wydłużenia czasu od chwili postoju do ruszenia. Zdarza się, że akumulator ulega rozładowaniu i wówczas trzeba go podłączyć na kilka godzin do prądu za pomocą prostownika. Jeżeli obawiasz się scenariusza pchania zimą auta, zrób takie doładowanie, nim auto niemile Cię zaskoczy. Pamiętaj, żeby zachować przy tym ostrożność, w szczególności nie zbliżaj się do akumulatora z żadnym źródłem ognia.

Jeśli nie masz czasu na tak czasochłonne operacje, bo akurat musisz gdzieś szybko dojechać, skorzystaj z kabli rozruchowych i uprzejmości sąsiada. Warto w zimie włączyć takie kable do stałego wyposażenia auta. Może się zdarzyć, że Tobie się nie przydadzą, ale będziesz mogła przyjść komuś z pomocą.

Przy dużych mrozach i braku możliwości zaparkowania auta w garażu polecane jest zabieranie akumulatora na noc do domu. Chowanie go pod kołdrę, to jednak nadmierna ostrożność.

Paliwo zimowe

Zarówno do silników benzynowych, jak i diesli możemy kupić paliwo zimowe. Jego cechą jest niższa temperatura zamarzania. Benzyna posiada zmienioną zawartość spirytusu, który pochłania wodę. Zawiera również dodatki, które zmniejszają wilgoć odpowiedzialną za blokowanie i korozję przewodów paliwowych. W oleju napędowym, oprócz dodatków eliminujących wodę, znajdują się preparaty niedopuszczające do wytrącania się parafiny, która może doprowadzić do zatkania filtru paliwa i skutecznego unieruchomienia silnika.

Tankowanie dobrego paliwa nie przyniesie oczekiwanego efektu, gdy będziemy jeździć na resztkach paliwa. W baku będzie gromadziło się więcej wody powstałej z pary wodnej, która w połączeniu z paliwem będzie utrudniała jazdę. Podstawową zasadą w zimie powinno być tankowanie do pełna.

Warto korzystać z dużych, sieciowych i sprawdzonych stacji paliwowych. Jest to bezpieczniejsza opcja, gdyż zawartość ich zbiorników jest uzupełniana często, a tym samym prawdopodobieństwo trafienia na pozostałości paliwa letniego jest dużo mniejsze.

Silnik Diesla mniej odporny na mrozy

Zimny okres najbardziej odczuwają samochody z silnikiem Diesla. Znajdujące się w układzie zasilania korki lodowe znacznie utrudniają rozruch. Bardzo istotne jest, aby w miarę możliwości tankować rzadziej, ale większe ilości i regularnie wymieniać filtr paliwa, który zatrzymuje znaczną część wody.

Warto zaopatrzyć się w jeden ze środków uszlachetniających do oleju napędowego, jak np. Depresator, Diesel Skydd, STP Formuła do Diesla itp. Dolewa się ich do baku podczas tankowania. Poprawiają rozruch zimnego silnika, zapobiegają wytrącaniu się parafiny i zmniejszają zużycie silnika podczas rozruchu. Usuwają również osady oraz wilgoć z układów paliwowych.

Uruchamianie auta

Należy pamiętać, aby przed uruchomieniem silnia mieć wyłączone wszystkie odbiorniki, które czerpią moc z akumulatora. Biegi powinny być wrzucone na „luz”. Niskie temperatury sprawiają, że olej w silniku gęstnieje i tym samym smarowanie silnika nie jest wystarczające. Aby silnik nabrał odpowiedniej temperatury pracy, należy odczekać maksymalnie kilkanaście sekund po zapaleniu auta i spokojnie ruszyć. Na zimnym silniku jeździmy spokojniej i dopiero na nagrzaniu wprowadzamy go na wyższe obroty.

Gdy okaże się, że paliwo zamarzło jedynym wyjściem jest pozostawienie go na kilka godzin w miejscu,
w którym temperatura przekracza 10°C. Absolutnie nie można samodzielnie próbować ogrzać paliwa, próbując używać nadmuchów ciepłego powietrza, np. z suszarki. Może się to zakończyć nawet wybuchem, do którego pojawienia się wystarczy pojedyncza iskra.

Uruchamianie auta z LPG

W zależności od instalacji gazowej, jaka jest zainstalowana w naszym samochodzie, uruchamianie go może wyglądać różnie. Właściciele samochodów z zamontowaną instalacją gazową II-ej generacji, ze sterownikiem gazu współpracującym z czujnikiem temperatur nie powinni mieć problemów z uruchomieniem auta.

W trudniejszej sytuacji znajdują się posiadacze aut z instalacją I generacji, tzw. gaźnikową. Wówczas pojazd powinien być uruchamiany „na benzynie”, a dopiero później przechodzić na zasilanie gazem. Tym sposobem eliminujemy problem przyśpieszonego zużycia silnika, spowodowany nieotrzymywaniem odpowiedniej mieszanki gazu (w postaci płynnej i lotnej), zamarzania elementów doprowadzających gaz z reduktora do silnika lub elementów układu dolotu powietrza do silnika.

Zdarza się, że silnik gaśnie po chwili od jego uruchomienia. Może to być spowodowane dostarczeniem zbyt bogatej mieszanki umożliwiającej jej zapłon. W takiej sytuacji należy uruchomić silnik, a następnie natychmiast przestawić przełącznik do pozycji „gaz” i nie pozwolić autu zgasnąć.

Aby uchronić się od zimowych kłopotów z autem, można zrobić wiele. Odpowiednia eksploatacja i tankowanie dobrego paliwa, to podstawowe czynności, o jakich powinnyśmy pamiętać. Pozostałe umiejętności przydadzą się w sytuacji, gdy auto już odmówi nam posłuszeństwa. Wówczas metodą prób, czasami również i błędów, będziemy dochodzić do perfekcji, by nie być zmuszonymi do proszenia sąsiada o pomoc, bądź pilnego zamawiania taksówki, aby nie spóźnić się do pracy.

Komentarze (1)

annie

jeju to moja pierwsza zima za kolkiem i jak narazie jest ok. jezdze aygo ktora nie sprawia zadnych problemow. tylko z odsniezaniem jest zawsze problem. ale na szczescie sniegu cos ostatnio niewiele 😉

28 stycznia 2015 17:21

Dodaj komentarz