Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

MotocykLOVE Tango Argentyńskie – Ania Jackowska

Publikacje - 7 marca 2012

Ania Jackowska po raz kolejny postanowiła odbyć samotną podróż na motorze. Tym razem jej celem są niezamieszkałe tereny Argentyny. Wyprawa o nazwie „MotocykLove Tango Argentyńskie 2012” rozpoczęła się 10 lutego i ma zakończyć się w okolicach 21 marca. Podróżniczka przejechała już przez Buenos Aires, Puenta Alta, Trelew, Rio Gallegos, Ushuaia, El Calafate oraz Esqel, do przemierzenia została jeszcze trasa: Mendoza – Cachi – Simoca – Purmamarca – Iruya – Salta – Tucuman-Formosa i powrót do Buenos Aires.

Jackowska ma już za sobą poważniejsze kłopoty, jednak niezmierzone puste przestrzenie Patagonii w pełni rekompensują pewne niedostatki. A w trasie brakuje wielu rzeczy. Od towarzystwa poczynając, na paliwie kończąc. Ania Jackowska na swoim profilu na Facebooku „Kobieta na Motocyklu” pisała:

Stacja benzynowa. – Nafta jest? – Nie ma; – Kiedy będzie? – Manana. Na dźwięk ulubionego argentyńskiego słowa najpierw wpadam w panikę, potem zaczynam liczyć. Powinno starczyć to co mam ze sobą, chociaż patagońskie wiatry fatalnie wpływają na spalanie GS-a. Kanister opróżniam i odjeżdżam… A kiedy szczęście i paliwo dopisują, można spotkać Pingwiny Magellana…

Był to jednak początek podróży, obecnie trzeba zmierzyć się ze słabnącym organizmem, dojmującą samotnością i coraz trudniejszymi warunkami. Jackowska opisuje niemiłą sytuację, jaka przydarzyła jej się na półmetku swojej wyprawy, na słynnej Ruta 40:

Ruta 40 i poważny upadek, motocykl niemal cały,ja też,ale bolało.To nauka na przyszłość.Szutry z przewagą kamieni,intensywne opady deszczu, powodują powstawanie błota,aż tak trudno jeszcze nigdy nie było,ale jest dobrze. To sprawdzian nie tylko dla mnie,spotykam zorganizowane grupy, połamane ręce po zderzeniu z Guanaco, poprzebijane opony. Mam szczęście, bo jadę dalej.

Nagrodą, jak sama mówi motocyklistka, dla zmęczonego ciała są przepiękne widoki. Ostatnio dotarła do lodowca Perito Moreno. Jackowska dokumentuje swoje wyprawy zdjęciami, które można oglądać wraz z relacją z podróży na oficjalnym profilu FB „Kobieta na Motocyklu”, na www.aniajackowska.pl i na blogu www.zwierciadlo.pl. Co poniedziałek w Antyradiu odbywa się także audycja „Odjechani”, w czasie której można posłuchać o podróży.

To już kolejna samotna ekspedycja Ani Jackowskiej na motocyklu. Wcześniej podróżowała przez Maroko (2008), Syrię (2009), Bałkany („Moto Balkan Cooltour 2010”), za którą dostała nagrodę „Traveler” National Geographic, i USA (2011).

Tłumacząc powody wyboru takiego sposobu na życie Jackowska mówiła:

Celem podróży, które realizuję jest zachęcenie innych do innego wymiaru podróżowania – wnikania w kulturę bez uprzedzeń i stereotypów, z otwartością i zaufaniem do spotykanych ludzi. Przekazując relacje i obrazy z podróży, mogę przybliżać innym świat poprzez doświadczane sytuacje, historie oraz zdjęcia napotkanych ludzi. W podróżach, które realizuję, motocykl sam w sobie nie jest celem. Celem podróży jest spotkanie z drugim człowiekiem, jego kulturą, wyjątkowymi miejscami kraju, w którym mieszka. Motocykl jest idealnym środkiem, aby te cele w podróży zrealizować.

Zachęcamy do śledzenia wyprawy Ani Jackowskiej, a jej samej życzymy, aby podróż zakończyła się pełnym sukcesem.

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz