Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Mandat – przyjąć czy odmówić?

Poradnik kierującej - 5 lutego 2015

Złamałaś przepisy. Może jechałaś za szybko, albo bez zapiętych pasów, a może wymusiłaś pierwszeństwo…? Teraz to już mało istotne. Zatrzymała Cię policja i za wykroczenie, które popełniłaś, grozi Ci mandat. Co robić?

Wiadomo, sytuacja jest stresująca. Denerwujesz się, wyrzucając sama sobie, że przecież mogłaś te pasy zapiąć, albo zwolnić, gdy mijałaś znak z ograniczeniem prędkości do 60 km/h. Ale cóż, nie zrobiłaś tego…

Przez policjanta, który Cię zatrzymał, zostajesz poinformowana, jakie wykroczenie popełniłaś i jaka kara za to Ci grozi. Jednocześnie funkcjonariusz od razu pyta, czy przyjmujesz mandat. Jeśli nie zgadzasz się, masz prawo do odmowy przyjęcia mandatu. Nie musisz nawet podawać powodu, dla którego odmawiasz zapłacenia nałożonej grzywny. Prawo odmowy przyjęcia mandatu przysługuje każdemu kierowcy, niezależnie od wykroczenia.

Odmówiłaś przyjęcia mandatu. Co dalej?

Twoja sprawa trafia do sądu. Po odmowie przyjęcia przez Ciebie mandatu, policjant sporządza wniosek o ukaranie Cię za popełnione wykroczenie i wraz z dowodami, świadczącymi o Twojej winie, kieruje go do sądu rejonowego – właściwego dla miejsca zdarzenia. Jeśli mieszkasz w Krakowie, a wykroczenie drogowe popełniłaś w Szczecinie, to właśnie tam będziesz musiała stawić się na przesłuchania i rozprawę…

Jeśli sąd uzna, że Twoja wina w świetle przedstawionych przez policję dowodów, jest bezsprzeczna i nie budzi wątpliwości, wyrok w Twojej sprawie może zostać wydany w postępowaniu nakazowym. Rozpoznanie sprawy odbywa się wtedy bez udziału stron, nie masz więc możliwości obrony. O wyroku zostaniesz powiadomiona listem poleconym. Możesz się oczywiście odwołać od wyroku nakazowego w ciągu 7 dni od daty jego doręczenia. Wtedy wyrok nakazowy traci moc i rozpoczyna się rozprawa.

Jeśli natomiast sprawa toczy się „normalnym” trybem, będziesz przesłuchana i poproszona o podanie swojej wersji zdarzeń. Zostaniesz także zapytana o miejsce zatrudnienia, miesięczne dochody, stan zdrowia, czy posiadany majątek. Sąd zapyta Cię również o wniosek dotyczący wyroku. Możesz wtedy wnioskować np. o uniewinnienie, o odstąpienie od wymierzenia kary, czy ukaranie Cię w określony sposób (np. niższą grzywną niż ta zaproponowana przez policjanta), bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Jeśli sąd nie przychyli się do Twojego wniosku, rozpoczyna się postępowanie dowodowe.

Powinnaś dobrze przygotować się do rozprawy. Koniecznie przygotuj dowody, które pomogą Cię uniewinnić, np. zapis z wideorejestratora, zapis z monitoringu, zeznania świadków, zdjęcia wykonane na miejscu zdarzenia. Jeśli zatrzymano Cię za przekroczenie prędkości, a jesteś pewna, że jechałaś zgodnie z przepisami, warto chociażby telefonem komórkowym zrobić zdjęcie urządzenia (z widocznym numerem seryjnym i cechami legalizacyjnymi), którym dokonano pomiaru prędkości – taka fotografia też może się przydać.

Podczas postępowania sądowego masz możliwość składania wyjaśnień, zadawania pytań nie tylko świadkom, ale i biegłym sądowym.

Jeśli zdołasz udowodnić swoją niewinność przed sądem, nie otrzymasz żadnej kary. Nie masz jednak pewności, że sędzia Cię uniewinni. Musisz liczyć się z tym, że jeśli nie uda Ci się udowodnić swojej niewinności, grzywna, która zostanie na Ciebie nałożona, może wynosić nawet 5 tys. zł. Do tego będziesz musiała pokryć koszty postępowania sądowego. W takich przypadkach, gdy kwota może nawet dziesięciokrotnie przewyższyć ewentualny mandat, z pewnością pożałujesz, że odmówiłaś jego przyjęcia…

Gdy sąd rejonowy wyda wyrok skazujący, możesz się też od niego odwołać do sądu okręgowego. Tu jednak też nie możesz być pewna, że unikniesz zapłaty kary.

Kiedy zatem warto odmówić przyjęcia mandatu? Tylko wtedy gdy masz mocne argumenty, świadczące o Twojej niewinności. Są np. oczyszczające Cię zeznania wiarygodnych postronnych świadków, jest zapis z kamery monitoringu, który ewidentnie pokazuje, że nie dopuściłaś się wykroczenia itd. Inaczej może być Ci trudno udowodnić swoją niewinność… Możesz też próbować bronić się w sądzie w sytuacjach mniej oczywistych, np. gdy zatrzymano Cię za przejazd na czerwonym świetle, a Ty twierdzisz, że nie było wtedy czerwonego, nie ma żadnych postronnych świadków zdarzenia, a do tego na skrzyżowaniu przy sygnalizatorze nie było umieszczonych kamer.

Przyjęłaś mandat, ale zapomniałaś go zapłacić…

Mandat staje się prawomocny w momencie jego przyjęcia i jest karą, od której nie przysługuje nam odwołanie.

Na zapłacenie mandatu masz 7 dni i lepiej zrobić to w terminie – czy to przelewem bankowym, czy w kasie np. na poczcie. Jeśli jednak wrzuciłaś mandat do schowka lub do torebki i najzwyczajniej w świecie o nim zapomniałaś, wcześniej czy później ktoś upomni się o zapłatę. Przeważnie jest to Urząd Skarbowy właściwy dla Twojego miejsca zamieszkania. Grzywna zostanie wyegzekwowana na podstawie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

Fiskus ma różne możliwości „ściągnięcia” należności. Po pierwsze może pobrać kwotę grzywny z nadpłaty Twojego podatku dochodowego. Jeśli nie masz nadpłaty, to urząd może zająć Twoją pensję, rentę, zasiłek czy emeryturę. Innym sposobem, stosowanym przez skarbówkę, jest zajęcie środków, znajdujących się na Twoim koncie, o czym niestety wcale nie musisz zostać poinformowana… Może się też zdarzyć, że zostanie wysłany do Ciebie poborca podatkowy, który przejmie np. należący do Ciebie telewizor, nowy ekspres do kawy, dzieło sztuki itd. (z wyjątkiem urządzeń, sprzętów, służących do wykonywania pracy zarobkowej).

Musisz pamiętać, że chociaż od niezapłaconych mandatów nie są naliczane odsetki, to jednak Urząd Skarbowy, ściągając należność z tytułu mandatu doliczy do tego również tzw. koszty egzekucyjne. Na załatwienie całej sprawy fiskus ma trzy lata. Co prawda, nie figurujesz w tym czasie w Krajowym Rejestrze Dłużników, ale i tak w razie potrzeby, do czasu zapłacenia mandatu, nie uzyskasz zaświadczenia o niezaleganiu z długami.

Przyjąć czy odmówić przyjęcia mandatu?

Oczywiście najlepiej byłoby nigdy nie otrzymać mandatu. Jeśli jednak taka sytuacja Cię spotka, spokojnie zastanów się, czy warto odmawiać przyjęcia proponowanej przez policjanta kary. Jeśli nie będziesz w stanie udowodnić swojej niewinności, sąd może Cię potraktować o wiele surowiej.

Gdy natomiast zdecydujesz się dobrowolnie przyjąć mandat, zapłać go jak najszybciej, nie odkładaj tego na kolejny dzień, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że całkiem o nim zapomnisz. A wtedy? Możesz być niestety bardzo zaskoczona, gdy na przykład podczas wybierania pieniędzy z bankomatu okaże się, że konto jest puste… I po co masz się niepotrzebnie denerwować?

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz