Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Lancia dla przyjemności

Testy i prezentacje - 6 grudnia 2011

Pamiętasz to uczucie, kiedy wkładasz eleganckie szpilki, żeby poczuć się inaczej? Takie samo wrażenie zrobi na Tobie podróż Lancią Deltą. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam ją na zdjęciach, oniemiałam. Uwiodły mnie piękna sylwetka, obłe kształty, długie, wąskie tylne światła, których nie da się zapomnieć i te "kocie oczy" spoglądające zalotnie. Taka niewinna kokieteria z jej strony. Ale działa. I to przez całą dobę. Bo Delta piękna jest także nocą. Wtedy Twoim oczom ukazują się miękkie linie i rząd diod w lampach, niczym sznur korali. Sam wdzięk!

Kabina

Otwieram drzwi. We wnętrzu, aż dech zapiera. Szyk jak w drogich autach klasy premium. Twoja Delta też będzie taka, o ile wybierzesz wersję wykończoną beżową skórzaną tapicerką, jak w testowanym egzemplarzu. Ale bez względu na wystrój, nie będziesz rozczarowana ilością miejsca w kabinie. Jest tu bardzo przestronnie. Nawet przyszłe mamy w mocno zaawansowanej ciąży będą miały jeszcze sporo wolnej przestrzeni przed sobą, zarówno z przodu, jak i i na tylnej kanapie. Nie radzę jednak próbować sadzać z tyłu wysokich kolegów. Ci powyżej 190 cm wzrostu na pewno się nie zmieszczą. Chyba, że zgodzą się podróżować z pochyloną głową. Za to niskiego wzrostu przyjaciółki, będą piszczały z radości, mogąc w nocy obserwować gwiazdy przez tylne okno w dachu.

Zajmuję fotel kierowcy. Jest miękki, wygodny, z systemem podgrzewania, dobrze wyprofilowany po bokach. Strasznie denerwowało mnie jednak, że przysuwając go do przodu, jak to zwykle ma miejsce w przypadku kobiet noszących ubrania rozmiar 38, nie sięgałam łokciami do podłokietnika. Kolejny mankament to widoczność do tyłu. Już na etapie wyboru koloru nadwozia radzę zamówić wszelkie systemy informujące o tym, co dzieje się wokół samochodu.
Też pomyślałaś o szpilkach? Ze niby te najpiękniejsze nie zawsze są wygodne i co z tego. Najbardziej je kochamy.

Spoglądam na deskę rozdzielczą. Z całą pewnością zasługuje na miano motoryzacyjnego dzieła sztuki. Cała jest pokryta skórą i pięknie stebnowana białymi nićmi. Wyrafinowana, aksamitna w dotyku i z punktu widzenia kobiet również bardzo praktyczna. Z lewej strony tuż pod kierownicą jest kieszonka na telefon i drobne do parkomatu. Na środku widnieje półka na tusz do rzęs czy pomadkę. I jeszcze znalazły się mała i duża kieszeń w poszyciach drzwi. I na deser schowek w podłokietniku. W dodatku bagażnik Delty ma 380 litrów. Zakupy i kilka walizek zmieści się bez problemu. Dla mnie bajka.

Zwyczajowo kieruję dłoń do radia. Wodzę za nią wzrokiem i ..szok. Konsola jest bardzo podobna do tej, którą widziałam już w Fiacie Brawo. Naszpikowana do bólu różnego rodzaju guziczkami i przełącznikami. Trudno je będzie rozszyfrować bez zaglądania do instrukcji obsługi. Czyżby konstruktorzy chcieli nam w ten sposób zapewnić lekturę do porannej kawy.

Włączam stacyjkę. Wszystkie zegary są eleganckie i czytelne, a ich podświetlenie nie nudzi wzroku. Niewielka kierownica jest w sam raz dla kobiecych dłoni, a jej skórzane pokrycie sprawia, że ręce w ogóle się nie męczą.

W razie wypadku pasażerów Delty chronić będzie 6 poduszek powietrznych (przednie, boczne, kurtynowe, komplet w standardzie dla całej gamy). Ponadto na wyposażeniu tego samochodu znalazły się: trzypunktowe pasy bezpieczeństwa z podwójnymi napinaczami i ogranicznikami siły napięcia, 5 zagłówków, i …system przeciwpożarowy.

Ruszam. Mówisz Lancia – myślisz luksus, za który niestety trzeba
słono zapłacić. Jeśli masz na koncie wolne 123 000 złotych i
zdecydujesz się kupić Deltę, z silnikiem 1.9 Twinturbo Multijet 16V o mocy 190KM, jaki pracował w opisywanej Delcie, dostaniesz samochód, który będzie dawał sporą dawkę radości z jazdy.

Bezpieczny i szybki.

Silnik ten pracuje cicho i jego dźwięk jest miły dla ucha. A na autostradzie naprawdę potrafi wzbudzić stan euforii. Pierwszą setkę można osiągnąć w 7.9 sekundy, a prędkość maksymalna to 222 km/h. Może nie powinnam się przyznać, ale można pojechać jeszcze szybciej. Nie ma lepszego lekarstwa na zły nastrój.
Podczas mojego testu Średnia zużycie paliwa w mieście wynosiło 7,4 litra oleju napędowego na każde przejechane sto kilometrów. Na trasie jadąc z prędkością sporo ponad 100/h udało się zaoszczędzić cały litr.

Jak zachowuje się piękna Delta na drodze?
Jej zawieszenie płynnie reaguje na każdy ruch kierownicą, sprężyście i szybko tłumi nierówności. Aż przyjemnie wciskać pedał gazu….Dlaczego więc pięknej Delty zbyt często nie widuje się na polskich ulicach? Myślę, że jest z nią trochę tak, jak ze zjawiskowo piękną modelką. Wszystkie o niej mówimy, ale niewiele z nas ma odwagę spróbować poznać ją osobiście.

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz