Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Jak uniknąć stresu podczas parkowania

Publikacje - 17 kwietnia 2012

Czy wiesz, że z badań psychologów, wynika iż siedem na dziesięć kobiet przeżywa ogromny stres, kiedy musi zaparkować na parkingu przed hipermarketem. Ta sama sytuacja dotyczy też co drugiego mężczyzny. Wyobrażasz sobie co może się zdarzyć, gdy dwojgu ludziom w takim stanie emocjonalnym przyjdzie walczyć o miejsce? Awantura to pestka.

– W momencie silnego stresu, komórki naszego ciała mobilizują się do starcia z wrogiem, mózg pracuje na wyższych obrotach niż zazwyczaj, krew krąży szybciej, a mięśnie napinają się i przygotowują do ataku lub obrony – mówi Ewa Dabrówka, psycholog. – To naturalna reakcja organizmu. Dzięki niej nasi praprzodkowie w sytuacji zagrożenia rzucali się do walki z dzikimi zwierzętami (reakcja „walcz”)lub zyskiwali siłę, by przed nimi uciec (reakcja „uciekaj”).

Te naturalne sposoby reakcji na stres pojawiają się również u nas, ale współczesne normy kulturowe każą je tłumić. Nie można przecież przyłożyć pięścią w nos facetowi, który zajął nam miejsce na parkingu, czy też po prostu dać nogę, gdy przyszło tłumaczyć się za parkowanie na kopercie. Byłaby to najzdrowsza reakcja dla organizmu. Tłumienie w sobie gniewu podnosi ciśnienie, obniża zdolność logicznego myślenia. Dlatego dla współczesnego człowieka najlepiej byłoby unikać stresowych sytuacji. Łatwo mówić, ale jak to zrobić?

Szanuj czas Swój i innych

Po pierwsze pomyśl, zamiast gorączkowo szukać wolnego miejsca blisko wejścia, wbij sobie raz na zawsze do głowy, że zgodnie z badaniami kierowcy, k†órzy tak robią spędzają w sumie więcej czasu na dostanie się do sklepu niż ci, którzy parkują na pierwszym wolnym miejscu i fundują sobie krótki spacerek. Co więcej, w rezultacie nie parkują bliżej niż zajmujący przypadkową przestrzeń.

Kilkakrotne przejeżdżanie po terenie parkingu jest uzasadnione, jeśli nie ma wolnych miejsc i służy wyłącznie znalezieniu pustej przestrzeni parkingowej. Szukając jej, zachowaj dużą ostrożność zbliżając się do miejsca, gdzie zaparkowane są duże pojazdy, bowiem za nimi może stać mniejszy samochód, którego kierowca zwykle nie widzi sytuacji na drodze. Jeśli masz wątpliwości co do tego, czy twoje auto zmieści się na wybranym stanowisku, lepiej zaniechaj manewru. Lakier na Twoim aucie będzie Ci za to wdzięczny.

Nigdy nie blokuj innych pojazdów. Nie jesteś usprawiedliwiona nawet, gdy za szybą samochodu zastawianego auta zostawisz kartkę z tekstem „Przepraszam, że zastawiłam Twój samochód. Jeśli chcesz wyjechać – zadzwoń do mnie” i podasz numer swojego telefonu. Pomyśl o tym, że właściciel tego pojazdu może chcieć lub musieć bardzo szybko odjechać, może być to np. samochód lekarza, czy nieoznakowany samochód policyjny. Jeżeli osoba, której utrudnisz wyjazd, wezwie policję, czy straż miejską, Twój samochód zostanie odholowany na policyjny parking, co może cię słono kosztować. Kodeks przewiduje 100 zł mandatu za parkowanie w miejscu do tego nie wyznaczonym i 500 zł za zajęcie miejsca osobie niepełnosprawnej – mówi Rafał Wójcik, policjant KWP w Łodzi.

Unikaj gaf i nie daj się sprowokować

Zastanów się, czy widząc jeden samochód na dwóch miejscach parkingowych myślisz – proszę bardzo, albo czy na widok auta postawionego na przejściu dla pieszych mówisz – żaden problem, a na samochód pozostawiony na skrzyżowaniu – a co mi tam.

Parkuj tak, aby samochód zajmował tylko jedno miejsce i stał na środku względem krawędzi bocznych. Jeśli widzisz, że inny kierowca czeka na zajęcie danego miejsca parkingowego, nie próbuj tam wjechać przed nim.

I jeszcze jedna „święta” zasada. W razie konfliktowej sytuacji trzymaj nerwy na wodzy. Nie daj się sprowokować agresywnym kierowcom. Wdawanie się w utarczki na drodze do niczego dobrego nie doprowadzi.

Wręcz przeciwnie da satysfakcję awanturnikowi. I coś jeszcze, nic tak nie wkurzy awanturnika jak zignorowanie go, albo odpowiedź miłym uśmiechem. Spróbuj. Przekonaj się, że ten sposób działa.

Komentarze (4)

Agaaa

Gorszego chłamu nie czytałam. Skończcie z tymi uprzedzeniami wobec kobiet i ich jazdy. Jestem kobietą i nigdy nie stresuję się za kółkiem, wręcz kocham prowadzić, jest to dla mnie najlepsza metoda na odprężenie. Nie rozumiem, co niby jest trudnego, czy stresującego w parkowaniu? Moim marzeniem było, aby w przyszłości móc startować w rajdach, jedyne co mi zostało to majstrowanie przy samochodach:) Kobieta kobiecie nie równa, albo ja jakaś inna jestem?

23 września 2012 03:24

Monilla

Mój mąż tak ma, ale to ponoć moja wina, bo ja wymuszam parkowanie w trudnych miejscach, kiedy to nieopodal – 2 km dalej jest całkiem wygodnie? Właśnie robię prawo jazdy, zobaczymy, co będzie 😉

19 sierpnia 2014 12:36

Kasia

Ja mam tylko stres kiedy nie moge znalezc miejsca albo kiedy parkuje a ktos czeka za mna i tworzy sie korek. samo parkowanie nie sprawia mi problemuu bo mam male autko (aygo) 🙂

13 grudnia 2014 13:52

olka

wyeliminowałam stres związany z parkowaniem,bo mój auris na szczęście ma i czujniki parkowania, i kamerę. czasami życie ratują 🙂

28 grudnia 2014 13:04

Dodaj komentarz