Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Jak spakować auto na wyjazd na ferie

Poradnik kierującej - 2 stycznia 2012

Niemiecki automobilklub ADAC przeprowadził test Fiata Punto, polegający na tym, że bagażnik samochodu wypełniono narzędziami budowlanymi, których nie zabezpieczono. Podczas zderzenia czołowego, przy prędkości 40 km/h, wnętrze auta zostało doszczętnie zniszczone. Tylna kanapa nie wytrzymała naporu ciężkich przedmiotów, wskutek czego przedostały się one do kabiny pasażerskiej. Odłamki bagażu mogłyby spowodować ciężkie obrażenia lub śmierć podróżujących samochodem osób. Przy drugiej próbie bagaż odpowiednio zabezpieczono. I mimo, że tylna kanapa miała zniszczone mocowanie, to żadne narzędzie nie przedostało się do wnętrza.

I co ty na to? Też od tej chwili zaczniesz przykładać większą wagę do pakowania bagażu tak, aby podróż była bezpieczna? Mamy parę cennych wskazówek.

Walizki i torby

Przede wszystkim postaraj się jak najmniej rzeczy wkładać do kabiny. Miejsce bagaży jest w bagażniku. Pamiętaj, by nigdy nie układać ich powyżej linii siedzeń. Nie zdejmujmy półki w hatchbackach i nie napełniajmy bagażnika po dach, a w przypadku aut kombi – jeśli chcemy zabrać jak najwięcej – oddzielmy przestrzeń ładunkową od pasażerskiej specjalną siatką. Inaczej, podczas hamowania leżące luzem przedmioty z siłą gilotyny przemieszczą się do kabiny, uderzając siedzących w niej
pasażerów.

Zawsze też staraj się tak przymocować przewożone rzeczy, aby nie przemieszczały się po bagażniku. Najcięższe walizki umieść w bagażniku, jak najbliżej środka pojazdu, tak by były dokładnie
dociśnięte do tylnego siedzenia. Ciężkie bagaże położone na samym tyle auta mogą spowodować poślizg tylnych kół w zakręcie, a z kolei przewożone z przodu grożą tym, że samochód nie będzie skręcać jak należy. Na cięższych paczkach czy walizkach umieszczajmy coraz lżejsze rzeczy.

Atlasy, napoje i reszta

Ale filozofia bezpiecznego pakowania samochodu to nie tylko sposób układania walizek w bagażniku, ale przede wszystkim odpowiednie przewożenie rzeczy w kabinie. Pamiętaj, aby pod żadnym pozorem nie kłaść niczego na tylnych półkach samochodu. Zabawka czy nawet niewielki przedmiot, jak plastikowa butelka, w przypadku kolizji z prędkością 50 km/h uderzą pasażera siedzącego z przodu z siłą dochodzącą do 50-krotności ich masy.

Nawet zostawiony na siedzeniu z długopis, w czasie wypadku może jak nóż wbić się w ciało kierowcy lub innych pasażerów. Z kolei gdy zostawisz butelkę pod fotelem kierowcy, to może ona podczas ostrego hamowania zablokować pedały. Dlatego wszystkie rzeczy wożone w samochodzie powinny być przechowywane w zamykanych schowkach. Zostawianie ich nawet w specjalnych uchwytach lub otwartych kieszeniach również może grozić niekontrolowanym ich przemieszczeniem podczas zderzenia czy awaryjnego hamowania.

Narty

Zabierasz ze sobą na urlop narty, wiedz, że najbezpieczniej jest przewozić je na dachu samochodu. Podstawowa możliwość – stosunkowo tania i bezpieczna – to montaż belek poprzecznych (bagażnik bazowy), do których montowane są specjalne uchwyty narciarskie.Takie belki można zamontować do każdego auta.

Innym rozwiązaniem jest bagażnik magnetyczny – ale oznacza on jazdę z kołaczącym się w głowie pytaniem – przy jakiej prędkości to wszystko odpadnie z dachu? Każdy typ bagażnika mocuje się innymi narzędziami. Narty należy zapakować do specjalnego pokrowca i ułożyć tyłem do kierunku jazdy.

Warto pamiętać, że wiązania nart carvingowych są znacznie wyższe i mogą uszkodzić dach auta. Dlatego najrozsądniejszym rozwiązaniem i jednocześnie inwestycją na lata jest zakup boksu dachowego. Boks to również dodatkowy bagażnik. Jeżeli chcesz zapakować do niego dodatkowe torby, pamiętaj, że te najcięższe kładzie się najniżej, a drobiazgi na samą górę. Wszystko trzeba oczywiście zabezpieczyć pasami.

Najlepszym gwarantem bezpieczeństwa bez względu na cel podróży pozostaje zdrowy rozsądek. Warto go wziąć ze sobą 🙂

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz