Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Fiat Sedici – Do miasta i na wieś

Testy i prezentacje - 5 grudnia 2011

Magda, moja trzydziestoletnia przyjaciółka znów zakochała się na zabój. Bez przerwy o nim opowiada. Za każdym razem, przystaje na jego widok i wodzi za nim rozmarzonym wzrokiem. Ba, doszło już nawet do tego, że zaczęła planować wspólne podróże. Zrozumiałabym gdyby był to przystojny brunet. Ale …samochód. W dodatku Fiat Sedici. I tylko dlatego, że jest ostatnio bardzo modny wśród młodych dziewczyn. Mam sprawdzić czy warto go kupić?
Mówisz – masz!

Poniedziałek. Ósma rano. Jadę do salonu Fiata. Pożyczam testowe Sedici z silnikiem Diesla o pojemności prawie dwóch litrów, mocy 135 KM, manualną skrzynią biegów i co najważniejsze z napędem na wszystkie koła.

Na parkingu.

Odnajduję go od razu. Wysokie nadwozie wyraźnie wyróżnia go w tłumie podobnych wielkością Fiatów, Lanci i Mazd. Podchodzę bliżej. Rzeczywiście Sedici może przypaść kobietom do gustu. Jego nadwozie jest zadziorne i smukłe. Będzie dostojnie prezentować się zarówno na parkingu przed blokiem, jak i przed domem na wsi. Zachodzące na bok tylne lampy sprawiają, że auto jest dobrze widoczne.

Osłony pod zderzakami nie tylko dodają nadwoziu uroku podkreślając terenowy charakter samochodu, ale też ochronią lakier, gdy zechcesz poszaleć na polnych drogach albo przejeżdżać przez „śpiących policjantów” nie zdejmując nogi z gazu. Ale jeżdżąc nim będziesz jednak musiała uważać na wysokie krawężniki, zwłaszcza, gdy przyjdzie ci podróżować z czterema dorosłymi pasażerami na pokładzie. Kilka razy zdarzyło mi się zawadzić o niego miską olejową.

Okna i lusterka są duże, więc będziesz miała dobrą widoczność na wszystkie strony. Będziesz jednak musiała zachowywać zdwojoną ostrożność na skrzyżowaniach, bo nie tylko ja, ale też posiadaczki tego modelu Fiata, narzekały na szerokie słupki , które mogą przysłonić pojazd nadjeżdżający z prawej strony.

W trasie

Wsiądziesz i od razu poczujesz się w kabinie Sedici bardzo dobrze. Nie będziesz miała pretensji do jej projektantów za brak miejsca z przodu. Wysoka pozycja za kierownicą zapewni Ci dobrą widoczność, większe poczucie bezpieczeństwa i mniejsze oślepianie w nocy przez samochody jadące z przeciwka. Dzięki sporej regulacji fotela nie będziesz miała problemów wygodnym usadowieniem się za kierownicą.

Z tyłu bez obaw będziesz mogła posadzić nawet teściową. Na pewno nie dostarczysz jej dowodów, że za nią nie przepadasz. Kanapa jest podwyższona, szeroka i ma wygodne siedzisko.

Spodoba ci się kokpit. Jest co prawda, zaprojektowany bez jakichkolwiek designerskich szaleństw, ale za to daje się obsługiwać bez zerkania na pokrętła i przełączniki. Deska rozdzielcza jest masywna. Niestety materiały użyte do jej wykonania są twarde w dotyku i łatwo się brudzą. Za to podświetlenie zegarów w czerwonym kolorze poprawi ci nastrój w pochmurne dni. Kierownica dobrze leży w dłoniach.

Półek wystarczy, by mieć pod ręką najważniejsze w podróży rzeczy. Sprawdziłam, że w zamykanym schowku przed fotelem pasażera oprócz książki z instrukcją obsługi zmieścisz jeszcze futerał z okularami, portfel i kilka audiobooków. Docenisz miejsce na duże napoje w kieszeniach drzwi. Bagażnik, mimo 280 litrów, jest dość pojemny. Dziecięcy wózek zmieści się w nim bez problemu.

Ruszam.

Fiat oferuje do Sedici do wyboru 2 silniki benzynowy 120KM i diesel 135KM. Sercem testowanego egzemplarza był Diesel o pojemności 2,0 l., generujący moc 135KM. Pozwala rozpędzać się płynnie i jest wystarczająco żwawy. Niestety na początku jest też dość głośny.

Podczas mojej podróży po autostradzie z prędkością 120 km/h średnie zużycie paliwa utrzymywało się na poziomie 6,5l/100 km. Krótkie przełożenia skrzyni biegów, może podnoszą mężczyznom adrenalinę dając namiastkę sportowych emocji podczas jazdy, ale dla mnie oznaczały jedynie częste operowanie lewarkiem. Zbyt częste. W dodatku działającym dość opornie.

Mówi się, że każdy kierowca, a zwłaszcza gdy jest nim kobieta, bardzo subiektywnie opisze zachowanie się samochodu na drodze. I jest w tym wiele prawdy. W przypadku tego auta nie mam zastrzeżeń. Sedici pewnie trzyma się asfaltu i jest dość zwrotny. Pomimo wysokiego nadwozia jest stabilny na zakrętach. Natychmiast staje w miejscu, jeśli tylko zachodzi taka potrzeba. Jednym zdaniem – samochód w sam raz, by przemieszczać się po zakorkowanym mieście czy wybrać się w dalszą trasę.

Najtańsze Sedici wyposażone jest m.in. w cztery poduszki powietrzne, centralny zamek sterowany pilotem, kierownicę o regulowanej wysokości, komputer pokładowy ze wskaźnikiem zużycia paliwa, szyby przednie sterowane elektrycznie, elektryczne wspomaganie kierownicy, klimatyzację manualną, dziewięć głośników, radioodtwarzacz CD. A co w tym przypadku daje napęd na wszystkie osie? Zazwyczaj kiedy oglądam w sklepach różne rzeczy mam dwie teorie. Pierwsza mówi – jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Druga – dobry koń i po błocie pójdzie.

Pytasz jaki jest z Sedici z napędem na cztery koła?
Po błocie pojedzie. Jeśli wybierzesz tę wersję modelu w normalnych warunkach twoje auto będzie jeździło podobnie jak inne auta z tej klasy z napędem tylko na jedną oś. Natomiast , gdy na drodze pojawi się lód będziesz mogła ustawić sterowanie napędem tak, by w razie poślizgu przednich kół sam dołączył się napęd na tylne. Gdy miniesz niebezpieczne miejsce, tylny napęd sam się wyłączy. Jeśli natomiast przyjdzie ci podróżować po błocie czy śniegu będziesz mogła włączyć na stałe napęd na wszystkie osie. Wtedy Sedici sunie jak mała terenówka.

A teraz najważniejsze – ceny. Najtańszy Fiat Sedici z silnikiem benzynowym 1.6 16v i napędem tylko na przednią oś, beż żadnych upustów i promocji kosztuje 49 990 zł. Jeśli chcemy jeździć Sedici z napędem na obie osie musimy zapłacić za niego
59 990 zł. Różnica spora. Ale przyjemność z podróży też dużo, dużo większa. Aby wyjechać z salonu Sedici z napędem na wszystkie koła, z silnikiem diesla o mocy 135 KM trzeba zapłacić za niego co najmniej 73 990 zł.

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz