Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Fiat 500 – nieśmiertelna włoska zabawka

Testy i prezentacje - 24 maja 2012

Śliczny, oryginalny i stylowy. Jakby był stworzony z myślą o kobietach. I to nie tylko dlatego, że oferowany jest w tylu wersjach wyposażenia i wykończenia, że spotkanie na ulicy dwóch identycznych Fiatów 500 graniczy z cudem. Kupując go będziesz mogła wybierać spośród kilkunastu rodzajów wykończenia kabiny, dwunastu kolorów nadwozia i całego mnóstwa naklejek. W sumie ponad 500 000 możliwych konfiguracji!

Kultowy

Pierwsza generacja tego modelu produkowana była przez dziewiętnaście lat, od 1957 do 1976 roku. Współczesna „pięćsetka” pojawiła się na ulicach w 2007 roku i jak się okazuje wciąż oglądamy się za nią. Młodych przyciąga zabawnym, sympatycznym i zadziornym wyglądem, starszym przypomina lata dzieciństwa.

A w moich oczach? Jest jak piękna sukienka z wystawy – koniecznie chciałabym ją mieć, nawet gdy do końca nie wiadomo po co. W dodatku każda wersja nadwozia byłaby tak samo potrzebna. Zwykła – na co dzień do pracy, sportowa Abarth, aby budzić zazdrość facetów, by Gucci – na wielkie wyjście i kabriolet na wycieczki z kumpelkami.

Co ciekawe, w Polsce Fiat 500 jest zazwyczaj trzecim samochodem w rodzinie. Najczęściej kupują go mężczyźni dla swoich kobiet, żon, narzeczonych, córek. Jeżdżą nim przedstawicielki wolnych zawodów, właścicielki firm, menadżerki.

Natomiast patrząc z zewnątrz na maleństwo Fiata z pozycji kierowcy, przede wszystkim będę zachwalać jego krótkie, wysokie nadwozie, i przestronną kabinę. Auto mierzy 3,5 metra długości i ma 1,5 wysokości. Dzięki takim gabarytom samochód ten zapewnia sprawne poruszanie się po mieście i wygodną podróż czterem dorosłym osobom. Duże drzwi pozwalają na łatwe wsiadanie, a spore boczne lusterka praktycznie eliminują tzw. martwe pole.

Wygodny

Wnętrze, wyraźnie nawiązujące do legendarnego poprzednika. Trudno doszukać się jakichkolwiek niedoróbek. Listwa kokpitu jest polakierowana w kolorze nadwozia. Kierowca ma przed oczami stylowy zegar. Wszystkie elementy sterujące można obsługiwać bez
odrywania wzroku od drogi. Jednak trzeba przyzwyczaić się, że przyciski do elektrycznego sterowania szybami są na desce rozdzielczej, zamiast, jak zwykle, na poszyciu drzwi, gdzie sięga się do nich odruchowo.

Melomanów powinien ucieszyć fakt, że niezłej jakości radio jest nawet w najtańszej wersji modelu. Przy okazji, szkoda, że projektanci nie pomyśleli o zamykanym schowku. Na pewno każdej kobiecie do gustu przypadnie mała kierownica z przyciskami do sterowania radioodtwarzaczem i Blue & Me, dobrze leżąca w dłoniach. Niestety jest ona regulowana tylko w pionie. To wada dostrzegana jest przez kobiety w zaawansowanej ciąży.

Za to trzeba docenić przednie fotele, które są zaskakująco szerokie i mają długie siedziska. Dzięki sporemu zakresowi regulacji siedzeń każdy znajdzie wygodną pozycję. Co więcej, podnosząc fotel maksymalnie do góry można poczuć się jak w znacznie większym aucie, a nawet patrzeć na innych kierowców z góry.

Nie ma róży bez kolców. Wysokie panie prowadząc Fiata 500 mogą narzekać na zbyt małą ilość miejsca na nogi. Między fotelami jest gniazdo USB, dzięki czemu można podłączyć iPoda lub słuchać muzyki nagranej z MP3 lub na pendrive. Dźwignia skrzyni biegów umieszczona jest wysoko, a więc wygodnie. Wbrew temu, czego można byłoby się spodziewać patrząc na rozmiary „pięćsetki” tylna kanapa w niczym nie przypomina tej dla krasnoludków. Co ważne, można ją składać. Jednak od razu uprzedzam, że typowy fotelik dla dziecka może być trudno na niej zmieścić. Nie tylko młode mamy zainteresuje fakt, że chociaż bagażnik „pięćsetki” ma tylko 185 litrów, ale jest naprawdę ustawny. Zmieściłam w nim cały ekwipunek na całodzienny rodzinny biwak.

Nowoczesny

Rewirem Fiata 500 jest miasto rzeczywiście w takich warunkach radzi sobie znakomicie. Autko pewnie wykonuje polecenia kierowcy i jest bardzo zwinne. Na motoryzacyjnego Nobla zasługuje tryb City, który bardzo ułatwia manewrowanie na ciasnych parkingach. Sprawdziłam, że fiat 500 dobrze sprawuje się również poza miastem. Bez zarzutów radzi sobie na górskich serpentynach i szutrowych drogach. Trochę lepiej mogłoby tłumić nierówności.

Który z silników oferowanych do „pięćsetki” spisuje się najlepiej? To zależy od preferencji i przeznaczenia auta. Jeśli kupujesz samochód, do miasta polecam motor 1.2l o mocy 69KM. Jest dość elastyczny, cichy i nie pali dużo. Z kolei, jeśli planujesz dłuższe podróże to dobrym wyborem jest benzynowy 1.4l o mocy 100KM. Nie pali dużo, a „setkę” osiąga już po 10,5 sekundach a średnie spalanie to 5,8l/100 km.

Niedrogi w utrzymaniu podczas dalekich wypraw będzie też Fiat 500 z silnikiem Diesla 1.3l o mocy 95KM. Jest dość dynamiczny. Prędkość maksymalna wynosi około 180 km/h. W mieście bez trudu można zejść ze spalaniem do 5 l na 100 km. Poza miastem zadowala się 4 litrami paliwa na każde przejechane sto kilometrów.

Dla wyczynowców proponuję ekstremalną pięćsetkę Abarth z silnikiem 1,4 o mocy 135 lub 165 KM. Dużo większe samochody będą zostawały daleko z tyłu. Nowością w ofercie jest superoszczędny nagradzany przez znawców motoryzacji silnik TwinAir. Mnie jednak nie przypadł on do gustu. Uważam, że jest głośny i trzeba pilnować by pracował na wysokich obrotach, bo wtedy spisuje się najlepiej. Maleństwo Fiata z tym motorem bez większych trudności przyspiesza do ok. 120-130 km/h. Średnie jego spalanie w mieście, według producenta to 4,9, ale podczas mojej spokojnej jazdy po mieście wynosiło 6,7 litra na 100 km. Dzięki bardzo delikatnej jeździe z załączonym trybem CO, obniżającym moment obrotowy ze 145 do 100 Nm zaoszczędziłam litr paliwa.

Bezpieczny

Maleńki Fiat 500 jest nie tylko uroczy, ale też może pochwalić się tytułem najbezpieczniejszego samochodu w swoim segmencie. W momencie wejścia na rynek zdobył maksymalną notę 5 gwiazdek w testach EuroNCAP. Już w najtańszej wersji modelu zobaczymy 7 poduszek powietrznych: dla kierowcy, dla pasażera, przednie poduszki boczne, kurtyny powietrzne chroniące głowy podróżnych i poduszka kolanowa dla kierowcy. Seryjnie montowany jest tu system antypoślizgowy ABS z EBD, gwarantujący skuteczniejsze hamowanie oraz system ESP zapewniający automatyczne stabilizowanie toru jazdy oraz uchwyty isofix do mocowania fotelików dziecięcych.

I na koniec cena. Najtańszy Fiat 500, poza promocją, kosztuje 43.500 zł. Niemało. Ale czy najpiękniejsza na wystawie suknia wieczorowa może kosztować 9.90 zł?

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz