Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Czy cena ma przełożenie na bezpieczeństwo fotelika?

Maluch w samochodzie - 15 lutego 2011

Czasami podczas zakupów wybieramy rzeczy znanej z reklam marki lub wyraźnie droższe, nie sprawdzając ich innych cech. Daje nam to poczucie, często niestety złudne, że inwestujemy w jakość. Jednak w przypadku niektórych sprzętów i urządzeń nie obejdzie się bez porównania parametrów. Tylko wtedy mamy szansę wybrać dobrze. Nie zawsze bowiem wysoka cena od razu idzie w parze z jakością lub bezpieczeństwem, co jest przecież kluczowe przy wyborze fotelika samochodowego dla naszego dziecka. Gdzie zatem mogą na nas czekać cenowe pułapki?

Crashtest prawdę Ci powie

Producenci fotelików do samochodu dla dzieci piszą oczywiście wiele o zaletach i bezpieczeństwie swoich produktów, jednak obiektywną opinię na ten temat dają tylko i wyłącznie testy zderzeniowe prowadzone przez niezależne ośrodki certyfikacyjne jak niemiecki ADAC czy austriacki ÖAMTC. Przed zakupem fotelika dla naszego malca warto zweryfikować wyniki dla danego modelu.

Jeśli jesteś sceptyczna – być może większe wrażenie wywrze na Tobie wideo z crashtestu wybranego przez Ciebie produktu. W przypadku niektórych marek jest to naprawdę mrożący krew w żyłach widok. Sprawdzając wyniki testów zderzeniowych musimy wziąć pod uwagę nie tylko markę, ale także typ oraz rok, w którym dokonano badania. Różnica w rezultatach (na szczęście na ogół in plus) może być już zauważalna nawet rok później, kiedy producent wprowadził stosowne modyfikacje.

Tak samo diametralnie różne mogą być wyniki, kiedy dany fotelik zamocowany był na bazie ISOFIX oraz kiedy montowany był tradycyjnie pasami bezpieczeństwa auta. W przypadku starszych modeli fotelików, kiedy montaż typu ISOFIX dopiero wchodził do masowej produkcji, w trakcie testów zdarzało się, że zaczepy nieoczekiwanie „puszczały”. Obecnie problem ten w większości modeli został wyeliminowany, warto jednak ten aspekt zweryfikować.

Z kolei jeśli upatrzony przez nas fotelik do auta w ogóle nie „chwali się” swoimi wynikami w tym zakresie, powinno to stanowić dla nas sygnał ostrzegawczy. Jeśli nie nie brał on udziału w tego rodzaju testach, nie można z całą pewnością mówić o jego bezpieczeństwie.

Przereklamowane marki

Poszukując wyprawki dla dziecka, nierzadko kierujemy się głównie wygodą oraz względami estetycznymi. Dlatego dużą popularnością wśród rodziców cieszą się zestawy do przewożenia dzieci typu 3 w 1, czyli gondola, spacerówka i fotelik samochodowy jednego producenta z dopasowaną kolorystycznie tapicerką i z możliwością łatwego montażu fotelika-nosidełka na stelażu wózka. Warto jednak pamiętać, że do większości wózków renomowanych marek można za niewielką cenę (kilkadziesiąt złotych) dokupić specjalne adaptery, które umożliwią zamocowanie fotelików o wyższej klasie bezpieczeństwa.

Przykładowo możemy wskazać brytyjską markę Jane specjalizującą się w wózkach, którego fotelik z kategorii 0-13 kg, Jane Matrix Pro, oceniany w 2006 roku uzyskał ocenę 1 (cena około 350 złotych). Nie lepiej wypadają wychodzące już ze sprzedaży modele Jane Matrix (rok 2002) oraz Jane Matrix Cup (2007, w cenie około 500-600 złotych, mogący służyć też jako gondola do wózka, dzięki temu, że rozkłada się na płasko, czym na pewno zachęca rodziców do zakupu), które otrzymały zaledwie dwójkę.

Warto też z ostrożnością podchodzić do fotelików Chicco. Model Proxima (kategoria wagowa 0-18), który w 2009 roku zdobył tylko ocenę 2 jest do nabycia w cenie ok. 500 zł, choć trzeba przyznać, że przykładowo Chicco Autofix Fast 0-13 kg (cena około 500-600 PLN) w 2010 oceniono na czwórkę, co jest dobrym wynikiem.

Z kolei marki mniej znane, jak na przykład Cybex, mogą nas miło zaskoczyć i cenowo, i jakościowo. Fotelik-nosidełko 0-13 kg Cybex Aton w cenie 400 złotych uzyskał w testach zderzeniowych w 2009 roku 4.

Liderzy rankingów według kategorii wagowych

Jedną z bardziej uznanych marek na rynku jest Maxi-Cosi, która jest w czołówce rankingów we wszystkich trzech podstawowych grupach wagowych. W kategorii 0-13 polecany jest szczególnie fotelik Cabrio Fix + Easy Fix w roku 2007 oceniony na piątkę (cena około 450 zł) oraz Pebble, który w 2010 otrzymał 4 (wersja z klasycznym montażem około 600-700 PLN, mocowanie FamilyFix z gamy ISOFIX koszt powyżej 1000 złotych). Grupę 9-18 godnie reprezentuje Maxi Cosi Pearl (4 w teście 2010, cena 800-900 zł), natomiast wśród fotelików 15-36 warto zwrócić uwagę na model Rodi AirProtect (również czwórka w zeszłym roku, do kupienia poniżej 700 złotych).

Fotelikom Maxi-Cosi nie ustępują pola także modele firm Kiddy oraz Römer. Ta ostatnia marka może pochwalić się na przykład piątkowym fotelikiem Babysafe Plus Isofix 0-13 kg (test w 2008 roku, koszt razem z bazą około 1500 zł). Czwórkowa propozycja Römer w dwóch wyższych kategoriach wagowych to odpowiednio SafeFix Plus TT z mocowaniem ISOFIX w grupie 9-18 (rok 2009, cena 1300 złotych) oraz Kid dla wagi 15-36 kg (rok 2008, koszt rzędu 550-650 PLN).

Z kolei marka Kiddy dla maluchów proponuje Maxifix Pro + Kiddy Fix (test w 2010 zaliczony ogółem na 4, ze względu na to, że foteliki tej marki nie są zbyt proste w czyszczeniu, jednak pod względem bezpieczeństwa fotelik Kiddy oceniono na 5, cena około 500 zł). W segmencie 9-18 kg warto zwrócić uwagę na Kiddy Energy Pro (4 w 2010, cena poniżej 800 złotych), natomiast w grupie fotelików samochodowych dla starszaków 15-36 kg na Kiddy Discovery Pro (ocena w teście w 2008 to 4), który można kupić w cenie od 450 złotych, w zależności od koloru tapicerki.

Komentarze (1)

Marta

a propo fotolików, dzisiaj widziałam kobietę, prowadzącą toyotę verso- w środku 3 foteliki dla dużych dzieci. :O jak ona się tam mieści?!

22 stycznia 2015 15:19

Dodaj komentarz