Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Sprawdź politykę prywatności.

Auto do kasacji – jak legalnie je zezłomować?

Poradnik kierującej - 24 stycznia 2017

Był z Tobą przez wiele lat. Razem pokonaliście tysiące kilometrów. Pomagał Ci się dostać do pracy, przywieźć do domu siatki z zakupami. Zawiózł Cię do kina, do znajomych, a nawet na wakacje. Niestety, nic nie trwa wiecznie i jego czas też powoli dobiega końca.

Każdej z nas może się to przytrafić. Któregoś dnia może okazać się, że po wielu latach eksploatacji nasze ukochane autko nie będzie już w stanie dalej jeździć, a jego naprawa będzie nieopłacalna i nie przyniesie oczekiwanych efektów. Co wtedy pozostanie? Nic innego, jak się rozstać…, oddając wysłużony samochód do kasacji.

Ta sama historia może również dotyczyć aut powypadkowych, w których uszkodzenia są tak rozległe, że po prostu nie opłaca się już ich remontować.

Co zrobić z wrakiem?

Musimy pamiętać, że przepisy nakazują opłacanie obowiązkowego OC nawet wtedy, gdy pojazd jest nieużywany. Z tego względu zamiast zostawić auto, by „dogorywało” w ogrodzie, lepiej jak najszybciej oddać je do legalnej kasacji. Wtedy będziemy mogły je wyrejestrować w urzędzie i zostaniemy zwolnione z opłacania OC.

Artykuł 79 Kodeksu Drogowego podaje, że pojazd może zostać wyrejestrowany przez organ właściwy ze względu na miejsce ostatniej rejestracji pojazdu, na wniosek właściciela w kilku przypadkach: po zezłomowaniu auta w stacji demontażu pojazdów (SDP), po kradzieży samochodu, w sytuacji gdy samochód został wywieziony z kraju i sprzedany lub zarejestrowany w innym państwie, gdy konieczna jest kasacja (np. wypadek, podpalenie) oraz po udokumentowaniu trwałej i zupełnej utraty pojazdu.

Wynika z tego, że nasze auto, które już zupełnie nie nadaje się do dalszej jazdy, a tym bardziej do sprzedaży, możemy zezłomować w stacji demontażu pojazdów, posiadającej pozwolenie właściwego wojewody na prowadzenie tego typu działalności (lista stacji demontażu pojazdów w danym województwie podana jest na stronie każdego urzędu wojewódzkiego) – tylko takie, zgodnie z ustawą o recyklingu z 20 stycznia 2005 roku, mogą zajmować się demontażem wraków samochodowych. Możemy też ewentualnie oddać samochód przedsiębiorcy, prowadzącemu punkt zbierania pojazdów (właściciele tych punktów również muszą mieć stosowne pozwolenia udzielone przez właściwego wojewodę i współpracować z uprawnioną SDP). W obu przypadkach musimy otrzymać zaświadczenie o oddaniu pojazdu do demontażu – tylko ten dokument daje nam możliwość do wyrejestrowania samochodu.

Legalna kasacja

W stacji demontażu pojazdów (SDP) wysłużone auta rozbierane są na czynniki pierwsze, a te oddawane do utylizacji. Każdy pojazd, który przestaje nam służyć jako środek transportu, staje się ostatecznie odpadem, a z tym należy postąpić tak, by nie stwarzał zagrożenia dla środowiska. Zużyty akumulator, opony, tworzywa sztuczne, wszelkie płyny eksploatacyjne itd. – to jedne z najbardziej uciążliwych dla środowiska odpadów, dlatego demontażem samochodów mogą zajmować się wyłącznie uprawnione do tego SDP. Tym właśnie legalna stacja demontażu pojazdów różni się od zwykłego auto-złomu. Wybierając zatem miejsce, gdzie oddamy nasz samochód, warto sprawdzić, czy dana stacja takie pozwolenie posiada. Inaczej niepotrzebnie możemy nabawić się kłopotów…

Szroty i auto-złomy nieuprawnione do demontażu pojazdu nie wydadzą nam zaświadczenia, potrzebnego do wyrejestrowania auta w wydziale komunikacji, a tym samym nadal będziemy musiały opłacać OC. W Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) nadal będziemy bowiem wpisane jako właścicielki. Kolejna sprawa to, jeśli fakt pozbycia się samochodu nielegalnie (w zakładzie, który nie ma uprawnień do wykonywania demontażu) wyjdzie na jaw, dodatkowo zostaniemy obciążone karą – wedle ustawy o recyklingu demontaż aut poza wyspecjalizowanymi stacjami jest nielegalny. I na koniec jeszcze jeden – może przesadzony, ale niestety prawdopodobny scenariusz: co jeśli właściciel auto-złomu, który nie ma uprawnień do demontażu aut, sprzeda jeszcze nasz samochód, który następnie posłuży komuś innemu do popełnienia przestępstwa? Będziemy mieć niemałe kłopoty… Po co zatem komplikować sobie życie?

Oddanie samochodu do demontażu

Jeśli samochód jest jeszcze „na chodzie”, możemy same zawieźć go do SDP. Jeśli natomiast jego stan techniczny nie pozwala mu już na poruszanie się, stacja przyśle po niego lawetę.

Do stacji demontażu pojazdów musimy oddać kompletny pojazd (samochód powinien mieć minimum 90% wagi nominalnej, która jest wpisana do dowodu rejestracyjnego). Wówczas za oddanie auta do utylizacji otrzymamy średnio kilkaset złotych. Jeśli jednak brakuje w nim części (waga oddawanego pojazdu jest mniejsza niż 90% masy własnej), SDP może pobrać od nas opłatę do 10 zł za brakujący 1 kg. Jest to jedyna opłata, jaką możemy uiścić. Poza tym za nic więcej w SDP już nie płacimy.

Poza samym pojazdem do SDP dostarczamy dowód rejestracyjny (a jeśli dowód został zatrzymany przez policję – pokwitowanie odebrania go przez policjantów i zaświadczenie wydane przez wydział komunikacji, potwierdzające dane pojazdu i właściciela), kartę pojazdu (jeśli była wydana) i tablice rejestracyjne. Jeśli jesteśmy współwłaścicielkami auta, to musimy mieć też pisemną zgodę drugiego właściciela na oddanie samochodu do kasacji.

Dostarczając kompletny pojazd i wszystkie potrzebne dokumenty otrzymujemy zaświadczenie o kasacji, z którym następnie udajemy się do urzędu, by wyrejestrować samochód. Za wydanie zaświadczenie nie są pobierane opłaty.

Na wyrejestrowanie oddanego do demontażu samochodu mamy 30 dni. Ważne dla nas jest też to, że z chwilą gdy auto zostaje przyjęte do kasacji i dostajemy na to stosowny dokument, przestaje obowiązywać nas opłata OC. Jeśli ubezpieczenie złomowanego samochodu jest wykupione na jeszcze kilka miesięcy, możemy wystąpić o zwrot nadpłaty.

Komentarze (0)

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do tego wpisu.

Dodaj komentarz